|
2010.03.31
W Polskiej Agencji Informacji i Inwestycji Zagranicznych odbyła się debata poświęcona patologiom na rynku zarządzania i odzysku zużytego sprzętu elektrycznego i elektronicznego. Punktem wyjścia dyskusji był raport przygotowany przez ekspertów Instytutu Badań nad Gospodarką Rynkową. Na spotkaniu obecni byli również przedstawiciele ElektroEko.
W panelu dyskusyjnym wzięli udział: Marek Kuchciński, Przewodniczący sejmowej Komisji Ochrony Środowiska, Zasobów Naturalnych i Leśnictwa, Małgorzata Szymborska z Ministerstwa Środowiska oraz Bohdan Wyżnikiewicz z Instytutu Badań nad Gospodarką Rynkową. W debacie uczestniczyli również przedstawiciele wszystkich gałęzi branży - wprowadzający sprzęt na rynek, organizacje odzysku, zbierający zużyty sprzęt, przetwarzający, a także organy kontrolne - Główny Inspektorat Ochrony Środowiska, Najwyższa Izba Kontroli oraz pracownicy Wojewódzkich Inspektoratów Ochrony Środowiska.
Głos zabrał również Prezes Zarządu ElektroEko, Grzegorz Skrzypczak, który zwrócił uwagę na niezbędne zmiany w systemie odzysku zużytego sprzętu elektrycznego i elektronicznego:
“W Polsce nie funkcjonuje systemowe rozwiązanie tematu zużytego sprzętu. Co więcej, Polska jest jedynym krajem Unii Europejskiej, w którym nie istnieje zalążek publicznego systemu zbierania ZSEE. Po pierwsze - nie mamy zdefiniowanego w sposób klarowny celu, któremu rozwiązania prawne mają służyć. Jeżeli jedynym celem ma być osiągnięcie zbiórki elektrośmieci na poziomie 4 kg, to nie ma sensu robić zakładów przetwarzania. Wystarczą sami recyklerzy, którzy ewentualnie wydrukują odpowiednie “kwity”.
 “Po drugie - nie zazdroszczę osobom pracującym w Inspektoratach Ochrony Środowiska. Tajemnicą poliszynela jest, że otrzymują pogróżki od “handlarzy kwitami” i firm działających w szarej strefie. Jak ten problem rozwiązać? Jeżeli nie mamy pieniędzy, a nie mamy, stwórzmy system, który będzie ograniczał patologie. Dlaczego nikt nie pyta o opinię GIOŚ przed otwarciem zakładu przetwarzania? Tym samym istnieje możliwość załatwienia pozwolenia na działalność bez posiadania odpowiedniego sprzętu i technologii, ponieważ nikt się tym nie interesuje. W związku z tym obecny brak rozwiązań systemowych wydaje się absurdalny” - dodaje Grzegorz Skrzypczak.
Raport IBnGR daje podwaliny pod zmian systemowych. Poseł Marek Kuchciński zapowiedział, że w planach jest powstanie podkomisji, która zbada sprawę i doprowadzi do ewentualnych zmian w Ustawie o zużytym sprzęcie elektrycznym i elektronicznym. Pomimo tej deklaracji, zmiany z pewnością nie nastąpią tak szybko, jak życzyłyby sobie tego firmy działające rzetelnie.
"Patrząc na sytuację w Polsce chłodnym okiem niestety nie spodziewam się wprowadzenia jakichkolwiek zamian w naszych rozwiązaniach prawnych przed wprowadzeniem zmian w dyrektywie unijnej. Jeżeli dojdzie jednak do prac nad nowelizacją ustawy, postuluję, by były w nie włączone podmioty, które znają rynek przede wszystkim od strony praktycznej"- zaznaczył Grzegorz Skrzypczak.
System odzysku zużytego sprzętu elektrycznego i elektronicznego jest regulowany przez Ustawę o ZSEE z 29 lipca 2005 roku. Na podstawie Ustawy wszystkie urządzenia elektryczne i elektroniczne, działające niegdyś na prąd lub baterie, klasyfikowane są jako odpady niebezpieczne i powinny trafić do recyklingu. Nowelizacja ustawy z 21 listopada 2008 roku miała zapewnić sprawne działanie systemu. Jak wskazuje raport IBnGR, okazała się ona niewystarczająca, a bez zdecydowanych kroków podjętych przez ustawodawcę może spowodować bankructwo wielu podmiotów działających zgodnie z prawem.
Treść raportu znajduje się tutaj.
|